haft, szycie,druty i szydełko, gotowanie to są moje pasje z większym lub mniejszym sukcesem realizowane
O autorze
Dodatki na bloga
Kategorie: Wszystkie | TUSAL
RSS
czwartek, 28 lipca 2011

Taki sobie dziś wpis całkiem nie robótkowy. Tak mnie trochę przygniotło życie ze swoimi kłopotami i trudnościami i czuję się tak jakbym całkiem na oparach jechała. Nie mam już do niczego siły ani ochoty i nie wiem jak sobie z tym poradzić. To zawsze ja byłam rodzinną optymistką i pocieszycielem niezależnie od sytuacji-wyciągałam wszystkich z depresji i pokazywałam jasne strony życia a teraz po prostu nie mogę i już nie chcę.

Aj nie mam siły do robótek choć tyle ich czeka do zrobienia a ja nie mogę się zmusić.Myślę że i ta pogoda ma swoją zasługę.Cały czas taka szaruga jesienna że człowiek nie ma ochoty głowy z domu wychylić.

Oj dobrze już kończę marudzić i idę do tego co muszę czyli obowiązków domowych bo jakoś coraz ich więcej.

09:24, exzonka
Link Dodaj komentarz »

Taki sobie dziś wpis całkiem nie robótkowy. Tak mnie trochę przygniotło życie ze swoimi kłopotami i trudnościami i czuję się tak jakbym całkiem na oparach jechała. Nie mam już do niczego siły ani ochoty i nie wiem jak sobie z tym poradzić. To zawsze ja byłam rodzinną optymistką i pocieszycielem niezależnie od sytuacji-wyciągałam wszystkich z depresji i pokazywałam jasne strony życia a teraz po prostu nie mogę i już nie chcę.

Aj nie mam siły do robótek choć tyle ich czeka do zrobienia a ja nie mogę się zmusić.Myślę że i ta pogoda ma swoją zasługę.Cały czas taka szaruga jesienna że człowiek nie ma ochoty głowy z domu wychylić.

Oj dobrze już kończę marudzić i idę do tego co muszę czyli obowiązków domowych bo jakoś coraz ich więcej.

09:24, exzonka
Link Dodaj komentarz »

Taki sobie dziś wpis całkiem nie robótkowy. Tak mnie trochę przygniotło życie ze swoimi kłopotami i trudnościami i czuję się tak jakbym całkiem na oparach jechała. Nie mam już do niczego siły ani ochoty i nie wiem jak sobie z tym poradzić. To zawsze ja byłam rodzinną optymistką i pocieszycielem niezależnie od sytuacji-wyciągałam wszystkich z depresji i pokazywałam jasne strony życia a teraz po prostu nie mogę i już nie chcę.

Aj nie mam siły do robótek choć tyle ich czeka do zrobienia a ja nie mogę się zmusić.Myślę że i ta pogoda ma swoją zasługę.Cały czas taka szaruga jesienna że człowiek nie ma ochoty głowy z domu wychylić.

Oj dobrze już kończę marudzić i idę do tego co muszę czyli obowiązków domowych bo jakoś coraz ich więcej.

09:23, exzonka
Link Dodaj komentarz »
sobota, 23 lipca 2011

Tak więc częściowo skończyłam niektóre prace resztę kontynuuję.

Musiałam sie od razu pochwalić, raczej sama przed sobą ale taki mam głupi charakter że czerpię nieziemską radochę z ukończonych prac.

Tak więc po kolei

- zamówiony pokrowiec na etui-projekt własny

 

bardzo jestem zadowolona z efektu końcowego

- teraz buciki moje pierwsze- mam nadzieję że docenicie

to są skończone prace , a teraz zaczęte

- elementy do dwóch sukienek szydełkowych jeden zielony do sukienki zielonej i gwiazdeczki do drugiej sukieneczki

oraz moje postępy w hafciku

to by było na tyle ,a teraz uciekam do moich koniecznych prac zwanych obowiązkami domowymi.

piątek, 22 lipca 2011

Chyba popełniam błąd wszystkich robótkowiczek-wzięłam na warsztat więcej robótek niż jestem w stanie zrobić.

Nie wiem jeszcze co z tego wyjdzie ale jeśli coś wyjdzie napewno się pochwalę :)

Tak poza tym to dziś mam labę dwójka moich dzieciaczków wyjechała na weekend i zostałam tylko z najmłodszym 6 latkiem- już się cieszę z odpoczynku, powariujemy sobie i porobimy nic-tak dla odmiany.

08:11, exzonka
Link Dodaj komentarz »
środa, 20 lipca 2011

Udało mi się skończyć nareszcie moją bluzeczkę z której jestem bardzo dumna i zadowolona.

Projekt własny po raz pierwszy i od razu udany, że tak nieskromnie powiem.

Robiło się fajnie, tylko ja rozdrobniłam się na kilka prac i dlatego tyle to trwało, jednocześnie robię na zamówienie pierwszy raz w życiu dziecięce buciczki oraz produkuję elementy do sukienki szydełkowej no i jeszcze mój krzyżykowy obraz. Tak więc moje milczenie jest w pełni uzasadnione.

Zanimjeszcze pochwalę się swoją bluzeczką to powiem, że zużyłam 30dkg włóczki akrylowej dla dzieci.

 

choć nie mam zdjęcia na modelce to wierzcie mi wygląda cudownie na figurze dokładnie tak jak powinna uwypukla to co trzeba podkreśla co konieczne i tuszuje co niezbędne.

poniedziałek, 11 lipca 2011

Tak jak pewnie u każdego, tak i u mnie nadszedł czas porządków szafowych. Przy okazji chęci sprzedaży zrobionych przezemnie rzeczy pozbierałam wszystko co zostało zakupione i niestety NIGDY NIE UBRANE- ewentualnie do przymiarki i to by było na tyle. Czyste marnotrastwo pieniędzy :(, ale by choć trochę się coś zwróciło to wystawiłam te rzeczy na allegro, podam link do jednej rzeczy a gdyby ktoś chciałmposzperać to zapraszam do rzeczy użytkownika

http://allegro.pl/recznie-robiona-bluzeczka-i713370636kto wie może coś komuś przypadnie do gustu. Jutro wystawki będzie część dalsza.

Co jakiś czas robię takie porządki bo bym chyba zarosła w tych moich zapasach.

Tagi: wyprzedaż
19:31, exzonka
Link Komentarze (2) »
sobota, 09 lipca 2011

Troszkę to trwało nim się zmobilizowałam i wgrałam zdjęcia na komputer.Kamizeleczkę skończyłam tak jak pisałam kilka dni temu, szybko poszła mi jakoś i mam juz zaczętą letnią bluzeczkę tym razem według mojego projektu.

Teraz zaprezentuję kamizeleczkę, wykonaną z akrylu dzięcięcego

 

Bardzo według mnie udana.

Teraz prezentacja nowej pracy

 

własnie zakończyłam juz plecy, więc zaraz wezmę sie za przód.

Moje hafciki również posuwają się do przodu, codziennie po troszkę

 

niestety nie wzięłam się za szycie spódnicy cho plany były ogromne ale na skrojeniu sie skończyło gdyż dotarły do mnie winowajczynie,które swym urokiem przysłoniły wszystkie moje zapały.

Oto i one

 

była wyprzedaż w NICIARNI i nie potrafiłam się oprzeć , zaczyna to być zgubne dla mojego portfela, ale mam nadzieje ,że w sprzedaży też w końcu coś się ruszy i choć zwróci za włóczki.

Tak na marginesie gdyby ktokolwiek był zainteresowany zakupem moich prac to zapraszam-jestem otwarta :')

Właśnie pozostając w temacie ,mam moje pierwsze od długiego czasu zamówienie na ponczo dla roczniaczki,właśnie się zastanawiam nad wzorem i rodzajem wykonania czy druty czy szydełko.Zobaczymy co zamawiającej bardziej przypadnie do gustu.

Teraz pędzę robić obiadek,a wasze blogi oglądam regularnie choć nie zawsze pozostawiam ślad. Jesteście dla mnie nie lada inspiracją :)

sobota, 02 lipca 2011

I tak w oto całkiem chyba nie zamierzony sposób pogoda przyczynia się do nadgonienia moich robótek, które to rosną w tempie deszczu na dworzu i za chwilkę kończę kolejne dzieło.

Jak tylko skończę to opublikuję.

A ajko przerywnik w pracach dziewiarskich zamierzam nadgonić z szyciem i moim hafcikowym obrazem.

08:04, exzonka
Link Dodaj komentarz »