haft, szycie,druty i szydełko, gotowanie to są moje pasje z większym lub mniejszym sukcesem realizowane
O autorze
Dodatki na bloga
Kategorie: Wszystkie | TUSAL
RSS
sobota, 02 lipca 2011

I tak w oto całkiem chyba nie zamierzony sposób pogoda przyczynia się do nadgonienia moich robótek, które to rosną w tempie deszczu na dworzu i za chwilkę kończę kolejne dzieło.

Jak tylko skończę to opublikuję.

A ajko przerywnik w pracach dziewiarskich zamierzam nadgonić z szyciem i moim hafcikowym obrazem.

08:04, exzonka
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 30 czerwca 2011

        Postanowiłam poprawić co nieco swój wpis więc go wykasowałam i zaczynam jeszcze raz-i to jest właśnie dowód na to że początki są trudne. Zdjęcia wyszły mi stanowczo za duże więc kłopot był z oglądaniem i estetyką teraz juz będzie lepiej.

Tak więc zaczynam jeszcze raz, zdjęcia mam pomniejszone i postaram się je teraz tu ładnie wkleić.

Zacznę od komplecików zimowych które wykonałam zbyt późno i w związku z tym nie zdązyłam ich sprzedać tak więc leżą i czekają na kolejną zimę

Takie tam zwykłe kompleciki, ale jak zobaczyłam ten wzorek nie mogłam się powstrzymać i nie wykorzystać go, i tak powstawała czapeczka ,szaliczek i po kolei.

W chwilach gdy nic mi się nie chce biorę się za hafcik.Haftuję różnymi technikami ale moją ulubioną jest haft krzyżykowy.Mam co prawda obrus wyhaftowany atłasem w kaszubskie wzory-olbrzymi obrus na wielki rodzinny stół, ale większość moich prac powstaje w krzyżykach.

W domu pozostały tylko dwie prace ale pochwalę się a co :)

Jakiś czas temu zachciało mi się stworzyć portfel, powiedziałam sobie że dam radę i poszukałam w necie, sama poruszałam w domu i przysiadłam fałdów. Kilka sztuk wylądowało w koszu, ale dwie ostatnie wersje mam ten ciemniejszy to prawie to co chciałam uzyskać a ten w łatki to mój osobisty sukces.Bardzo jestem z niego zadowolona choć wiem ,że nie jest jeszcze idealny

Na razie mam przestuj w tworzeniu nowych ale nie powiedziałam jeszcze ostatniego słowa :D

teraz pochwalę się niczym wielkim bo czapeczką którą robiłam w momencie całkowitej pustki w głowie, taki sobie przerywnik

Gdy już wybrałam w końcu plan dalszej pracy to w dwa tygodnie powstały takie oto cudeńka

i na koniec moja osobista modelka :) w moim komleciku

Bardzo fajnie mi się robiły te rzeczy, włóczka jest super mięciutka ,przymilna super przyjemna w dotyku.Żałuję, że nie zrobiłam troszkę większych tych rzeczy bo tak to bym je sobie zostawiła a tak achh tylko córcia ma rozmiar 36 a ubranka są na 38, więc idą na sprzedaż. Ale satysfakcja zostaje.

A jeśli już o satysfakcji mowa to kolejną rzeczą przy której ,aż zzieleniałam ze złości a teraz noszę z dumą jest moja sukieneczka. Jest totalnie pokręcona ale w końcu zrobiona i choć niby nie taka trudna była do uszycia to mi po bardzo długiej przerwie w szyciu ubrań sprawiła ogromne trudności tym bardziej się cieszę że w końcu ją zrobiłam i będę nosić przy każdej okazji

Mam nadzieję również, że teraz szycie będzie mi sprawiało dużo więcej radości i będzie łatwiejsze bo zafundowałam sobie nową maszynkę, może nic specjalnego bo z ceną nie zaszalałam ale na razie wystarczy ma super dużo ściegów i łatwo się obsługuje.Właśnie te portfeliki szyłam na tej maszynie i jestem bardzo zadowolona

Tak  więc za jakiś czas jak skończę nową robótkę, zabiorę się do dalszego testowania maszyny. Przygotowuję się teraz do wykonania patchworkowej kołderki.

Na razie robótka po mału rośnie z przepięknej i przemiłej włóczki tzw.dziecięcej

No to teraz mam nadzieję, że jakoś mi po mału ten blog będzie dopomagał w sukcesywnym wykonywaniu prac no bo przecież co jakiś czas trzeba pochwalić się czymś nowym.

A teraz czas powrócić do prac domowych.

środa, 29 czerwca 2011

Tak jak w tytule początki łatwe nie są, ale co jest.

Od zawsze lubię gotować,szyć, haftować czy dziergać teraz znalazłam sposób i miejsce na podzilenie się swoją pasją z innymi.

Ostatnimi czasy szukałam sposobu na zarobkowanie w domu, wpadłam na pomysł wykonywania własnych rzeczy maszynowo lub na drutach i ewentualną sprzedaż . Jak to bywa zaczęłam i niekoniecznie mi wszystko się udało, nie zniechęcam się jednak i w najbliższym czasie wrzucę tu zdjątka wykonanych przezemnie przedmiotów. Bardzo liczę na pomoc i szczerą ocenę mej pracy gdyż w domu albo skrajni pochlebcy albo sceptycy i prawdy się nie dowiem.

1 , 2 , 3 , 4 , 5